Zabieramy ze sobą na rower

2018-07-16

W miarę zaangażowania się w jazdę rowerem, pojawiają się kolejne potrzeby wyposażenia jednośladu w nowe gadżety. Patrząc na nie można złapać się za głowę planując koszt rozpoczęcia swojej przygody z tą formą rekreacji. Co przyda się adeptowi, zanim nabierze sportowego charakteru?

Kask to podstawa

W ostatnim czasie duży nacisk kładzie się na bezpieczeństwo rowerzysty. Bez względu na to, gdzie planuje się jeździć, warto skierować swój wzrok na półkę, na której znajdują się kaski rowerowe. To jedyne zabezpieczenie głowy w razie wypadku, więc nie warto na nim oszczędzać. Skuteczna ochrona to kask rowerowy dobrany odpowiednio rozmiarem. Komfort jego użytkowania podniesie wentylacja. Warto sięgnąć po model z dużą liczba otworów.

Błotnik na niepogodę

Rozpoczynając swoją przygodę rowerową, wyprawy planuje się z uwzględnieniem pogody. Z czasem taka rekreacja wciąga na tyle, że padający deszcz nie jest przeszkodą w pokonaniu kolejnych kilometrów. Warto więc zaopatrzyć się w błotniki rowerowe, by uniknąć błota na twarzy i mokrych pleców. Zwłaszcza, gdy planuje się pokonywanie jednośladem drogi do pracy.

By zliczyć przejechane kilometry

Żyłka sportowca odzywa się zazwyczaj już po pierwszej przejażdżce, gdy rodzi się ciekawość długości pokonanego dystansu. Przyda się więc łatwy w montażu i obsłudze licznik rowerowey bezprzewodowy, który pokaże ilość przejechanych kilometrów, prędkość i czas, w jakim zostały pokonane. W zależności od zastosowanych w nim rozwiązań, urządzenie może dodatkowo rejestrować tętno rowerzysty i przebieg pokonanej przez niego trasy.

Brak komentarzy

Możliwość komentowania jest wyłączona.